czwartek, 16 maja 2013

Kill me, before I kill You

You look good in black.

Czyli post z serii "miało go nie być, bo zdjęcia wyszły do dupy".

Naprawdę potrzebuję fotografa.
I fajniejszej twarzy.
I figury. 
I ogarniętych włosów.
Smuteczek.







Jacket: SH | Top: SH | Pants: no name | Heels: F&F

Like me on facebook... or something like that.

środa, 8 maja 2013

Everything personal

Od kiedy zrobiło się ciepło, mam coraz większą ochotę odsłaniać swoje patyczaki. Dzisiaj padło na jasną rozkloszowaną sukienkę, którą wynalazłam ostatnio w lumpie i nabyłam za całe 12 zł. Zapewne po obejrzeniu zdjęć poniżej, niektóre z Was będą miały ochotę niesamowicie mnie zlinczować za to, co do niej dodałam, ale jak dla mnie wszystko jest na swoim miejscu. Sportowe podkolanówki to jeden z moich ulubionych dodatków i znakomicie sprawdzają się tutaj jako element przełamujący sztywną elegancję. Militarna jeansowa marynarka również w tym pomaga, a przy tym jest niesamowicie wygodna i praktyczna. Creepersy przemycają odrobinę mojego ukochanego grunge, świetnie komponując się przy tym ze skarpetami. A tak poza tym to w końcu pokazuję zestaw bez kapelusza i czekam na oklaski ;)

Aaaa... jeszcze jedno: jak się podoba nowy wystrój bloga?





Dress: SH | White creepers: SequinShoes | Jacket: Allegro | Socks: no name 


Keep calm and like me on facebook!


czwartek, 2 maja 2013

Lost in the echo

Co zrobić, gdy ukochane spodnie po miesiącach męczenia ich nieustannym noszeniem, w końcu się przetarły? Zrobić większą dziurę i męczyć je dalej w najlepsze.

No cóż... nijak nie potrafię się z nimi rozstać, nic na to nie poradzę.

Dzisiaj na podstawie moich skórzanych ulubieńców i luźnego swetra powstał tzw total black look. Od kiedy przefarbowałam włosy jakoś bardziej ciągnie mnie do tych "surowych" kolorów, czyli czerni, bieli i szarości. Wyglądają moim zdaniem bardzo dobrze w połączeniu z rudą głową, która je ożywia. Co bym jednak się nie nudziła, eksperymentuję sobie z formą, więc prostą górę spięłam paskiem i dodałam płaszcz, w  którym w końcu mogę sobie trochę pochodzić, bo jak przystało na początek maja, temperatura podniosła się powyżej zera i już nie zamarzam.



Ok, tak się kończy za dużo zabawy z programami graficznymi... Przyjdę do Was w nocy!







Sweater: SH | Leather pants: Orsay | Coat: handmade | Boots: SH | Bracelets: House

Like me on facebook!

środa, 17 kwietnia 2013

Good morning, everybody will die.

Ostatnio przekopując szafę doszłam do wniosku, że nie mam co założyć na tyłek (z serii: wyznania spodnioholiczki) i wypadałoby kupić w końcu jakieś spodnie czy legginsy. Spędziłam 3 dni na poszukiwaniach, przekopałam sklepy, sklepiki i całe zielonogórskie centrum handlowe, po czym niekoniecznie radośnie stwierdziłam, że nie znalazłam kompletnie NIC, co byłoby warte uwagi. Zła, zdesperowana i zmęczona zaczęłam szukać ratunku w internecie. O dziwo, początkowo wcale nie było lepiej... po przeszukaniu kilkunastu stron, kiedy już prawie się poddałam, postanowiłam zajrzeć na SHOWROOM, chociaż wątpiłam, że znajdę tam coś, na co nie będę musiała oszczędzać nie jedząc przez miesiąc. Jakież było moje zaskoczenie, gdy one tam były! Perfekcyjne, oryginalne, ciekawe, po prostu takie... po mojemu! Co ciekawsze, projektantka wpadła na ten sam pomysł naszycia na nie materiału w kształcie trójkątów, który kiedyś chodził mi po głowie, ale w natłoku innych został zapomniany i niezrealizowany, więc miałam naprawdę miłą niespodziankę, gdy w końcu zobaczyłam coś tak idealnego dla mnie. Cena wyższa od sieciówkowych, ale za to wykonane z kaszmiru... Kupiłam, nie żałuję. Chyba wolę inwestować w ciekawe projekty, niż w jeansy, które ma każdy i w każdym sklepie są identyczne...


Mam ochotę wyrzucić swój aparat przez okno. Właściwie to nie zrobiłam tego jeszcze tylko dlatego, że bez niego blog umarłby całkowicie. Jeśli ktoś z Was jest z ZG lub okolic, interesuje się fotografią, lub po prostu ma w domu lustrzankę i lubi robić zdjęcia, to zgłaszam się jako stała modelka... Serio. Ratujcie! Nikt ostatnio nie ma dla mnie czasu :(





Leggings: KLU | Creepers: SequinShoes | Jacket: SH | Hat: Reporter | Shirt: SH

Like me on facebook!

środa, 10 kwietnia 2013

II Spotkanie lubuskich blogerek

Relacja jak zawsze spóźniona, ale ja tak już mam, że nigdy z czasem się nie wyrobię i wszelkie posty zawsze po terminie hehe :)

Dnia 6 kwietnia w zielonogórskim Harlem Clubie odbyło się II spotkanie lubuskich blogerek, w którym miałam przyjemność uczestniczyć. Było to moje pierwsze spotkanie tego typu i jak przystało na outsidera, na początku miałam lekkie wątpliwości jak to wszystko wyjdzie, ale potem byłam bardzo pozytywnie zaskoczona, dziewczyny okazały się baaardzo sympatyczne i już po niedługim czasie wszystkie plotkowałyśmy jak najęte :D 

Pojawiły się 24 osoby, co moim zdaniem jest całkiem sporą liczbą, przez co ciężko było porozmawiać z każdym, ale mimo wszystko atmosfera była bardzo pozytywna :)

















Lista uczestniczek spotkania:

Chciałabym bardzo podziękować sponsorom, dzięki którym umiliłyśmy sobie czas rozpakowywaniem tajemniczych prezentów i oglądaniem cudeniek, które od nich otrzymałyśmy:
Baaaaaaaaardzo dziękuję również dziewczynom, które udostępniły swoje zdjęcia, bez Was tej fotorelacji by nie było!
Oraz najważniejsze podziękowania dla naszych kochanych 
 organizatorek Patrycji i Marcjanny!!! :*
PS Jeśli zepnę tyłek to w najbliższych dniach w końcu pojawi się post z zestawem, więc nie zapominajcie o mnie i wpadajcie tu jeszcze ;)
tymczasem można mnie złapać na fejsie

 
 
 Pozdrawiam!

Magda



piątek, 15 marca 2013

Light up the sky

Nowe zdjęcia, nowy kolor włosów!

Są bardziej miedziane niż czerwone, co niekoniecznie widać na foto, ale i tak uważam, że wyszły bardzo fajnie :)

Co do samego farbowania to nie polecam osobom, które nie są nastawione na duże zmiany - szok jest, aczkolwiek ja zrobiłam to na własne (dobrze przemyślane) życzenie i po 2-3 dniach byłam już w pełni przyzwyczajona.

A tak w ogóle, to chyba potrzebuję odwyku... 
PASKI PASKI PASKI PASKI
♥♥♥

Czuję, że odwyk będzie też potrzebny co do koloru białego, na który z każdym dniem nabieram coraz większą ochotę. Właściwie to zachwycałam się nim już od dobrych kilku lat, ale nie zdołał mnie przekonać do siebie wystarczająco, aby został zamiennikiem dla obecnej od zawsze w mojej szafie czerni. Łączyło się to m.in. z względami praktycznymi, ale chyba na wiosnę zainwestuję w dobry proszek wybielający, bo to jak dla mnie trend nr 1. O ile w ogóle kolor biały można nazwać trendem.

Aaaaaa... A nie, na creepersy i kapelusze nawet odwyk nie pomoże.


Zdjęcia autorstwa najsympatyczniejszej fotografki na świecie, czyli Sylwia Łysoń Fotografia :)

White creepers: SequinShoes | White pants: SH | T-shirt: Troll | Striped jacket: H&M | Bracelets: House | Hat: Reporter

Like me on facebook!


Enjoy! :* 
M.